Chocolate bark! :)

Hej! Dzisiaj zamieszczam przepis na chocolate bark, czyli przepyszną czekoladową „łamankę” własnego wyrobu 😉 Osobiście planuję uczynić z niej dodatki do prezentów mikołajkowych dla kilku osób, choć przepis jest jak najbardziej „całoroczny” i dobry na każdą okazję, na przykład nagłe wyjścia w gości, gdy potrzebujecie czegoś słodkiego”na już”, a nie macie czasu czy ochoty na wizyty w sklepie. Tak pyszny prezent, który w dodatku wykonaliście sami, z pewnością zachwyci i mile zaskoczy każdą obdarowaną nim osobę. A już najlepsze jest w nim to, że:

– wszystkie składniki na pewno zazwyczaj macie w domu (nie wiem jak Wy, ale u mnie czekolada to pozycja obowiązkowa 😛

– wszystkie dodatki wybieramy sami i nie ma tu żadnych sztywnych reguł. Ja wybrałam żurawinę, orzechy laskowe i orzeszki nerkowca.

– całość wymaga jedynie 15 minut Waszej uwagi: najpierw należy stopić czekoladę i przygotować wybrane orzechy/ chrupki/ suszone owoce/ cokolwiek przyjdzie Wam do głowy. Kolejny etap prac zajmuje niecałe 10 minut, następnie trzeba trochę poczekać aż czekolada zastygnie. I to naprawdę wszystko! Nie wierzycie? Przekonajcie się sami 🙂

chocolate_bark_1

chocolate_bark_4

Jak widać poniżej, to naprawdę proste 😀

choco_gif_bark

Po przepis na chocolate bark z żurawiną i orzechami zapraszam TUTAJ.

Reklamy

Domowa gorąca czekolada z piankami marshmallow i cynamonem ♥

Hej! 🙂 Dzisiaj, tak na szybko, mam dla Was przepis na pyszną, domową czekoladę na gorąco- w sam raz na osłodę tak paskudnych dni, jak dzisiejszy 😀 Przygotowanie: 10minut, zadowolenie z życia: +20 punktów. Przekonajcie się sami! 😀
goraca_czekolada_1_n.jpg

Po przepis na gorącą czekoladę z piankami marshmallow zapraszam TUTAJ.

Fondant au chocolat, czyli ciasto z płynnym środkiem ♥

Cześć! Dziś na blogu lekko spóźniony przepis na fondant au chocolat, czyli wspaniałe czekoladowe ciasto z pysznym, płynnym środkiem, które po nakrojeniu łyżeczką apetycznie rozlewa się na talerzyku… Jest to super pomysł na deser na dosłownie każdą okazję; od imprezy rodzinnej po nagły atak czeko-głodu 😉 Dodatkowo, można łatwo go przygotować w niemal każdym momencie, ponieważ składniki wymagane do jego zrobienia zazwyczaj każdy ma w domu… Dla tych, którzy się jeszcze wahają, dodam: wszystkie składniki się ze sobą tylko miesza, a całkowity czas przygotowania nie przekracza 20 minut! Przekonani? 😉 To zapraszam po przepis!*

 

fondant_1 fondant_3

 

Przepis na fondant au chocolat znajduje się TUTAJ.

 

* Przepis zaczerpnięty ze strony http://www.hervecuisine.com

Coraz bliżej święta…

Cześć! 🙂 Dzisiejszy wpis pojawia się z opóźnieniem spowodowanym paskudnym choróbskiem, które mnie dopadło i trzymało w swych szponach praktycznie 2 tygodnie, uniemożliwiając mi między innymi zajęcie się przedświątecznymi przygotowaniami w standardowym terminie, dzięki czemu teraz miałabym wszystko zrobione.

Niestety, los spłatał mi figla i złapałam jakiegoś wirusa i wszystkie kuchenne plany spaliły na panewce. Na szczęście, już jestem operatywna, więc mogę nadrabiać. Tak więc w tym tygodniu na blogu pojawi się przepis na wigilijne uszka, paszteciki z farszem grzybowym oraz zawijasy z łososiem wędzonym.

Dzisiaj natomiast zapraszam do zapoznania się z przepisami na pyszne słone karmelki oraz pralinki czekoladowe z nadzieniem ajerkoniakowym. Karmelki robiłam drugi czy trzeci raz w życiu, ale teraz zdecydowanie wyszły mi jak dotąd najlepsze 🙂 Przepis, oczywiście lekko zmodyfikowany, pochodzi ze strony http://www.thekitchin.com (a konkretne stąd) i jest naprawdę warty uwagi. Własnoręczne przygotowanie cukierków nie jest ani trudne, ani kosztowne, ani nawet za bardzo czasochłonne, a efekt bardzo zadowalający. Podobnie sprawa ma się zresztą z pralinkami, które pracy wymagają jeszcze mniej. Włożone w małe papilotki i pudełka, a pewno ucieszą oczy (i kubki smakowe) wszystkich nimi obdarowanych oraz będą stanowić miły i dość odbiegający od tradycji dodatek na świątecznym stole. Zapraszam do lektury obu przepisów! 🙂

 

karmelki_2

pralinki_8

 

 

Przepis na karmelki znajduje się TUTAJ, a na pralinki z nadzieniem ajerkoniakowym- TU.

Muffinki z malinami i białą czekoladą- idealne na początek tygodnia ;)

Cześć 🙂 Dzisiaj mini wpis, a w nim obiecany i spóźniony przepis na muffinki z malinami i białą czekoladą. Polecam praktycznie na każdą okazję 🙂 Maliny można zastąpić innymi (najlepiej też kwaskowatymi) owocami, na przykład jagodami, a efekt będzie porównywalnie smakowity 😉 Zachęcam do przetestowania!

muffinki_3

Po przepis na muffinki z białą czekoladą i malinami zapaszam TUTAJ.

Czekolada to warzywo, więc… ;)

Cześć!

 Po urlopie pozostały już jedynie wspaniałe wspomnienia, pamiątki (również te jadalne!) i trochę opalenizny 🙂 Czas więc powrócić do rzeczywistości i tego, co w zwykłej codzienności bardzo istotne- gotowania! 🙂 Na kulinarne wakacyjne wspominki jeszcze jednak przyjdzie pora, tymczasem zaś zapraszam do lektury dzisiejszego posta, w którym czeka prezentacja przepisu na pyszne czekoladowe ciasto, które upiekłam parę dni temu. Jest ono jednym z fajniejszych czekoladowych ciach, jakie jadłam- bardzo intensywne w smaku, wilgotne, a także super proste w przygotowaniu i niewymagające wielu składników (sama upiekłam je tuż po powrocie z urlopu, gdy lodówka powitała mnie jedynie światłem i paroma bazowymi produktami). Przepis na nie jest bardzo popularny na polskich i zagranicznych blogach kulinarnych; moja wersja bazowała na tym ze strony BBC 🙂

Bardzo polecam przetestowanie go we własnej kuchni, jak również modyfikację przepisu- ciacho jest idealną bazą pod inne, bardziej wyrafinowane (na przykład przełożone kremami) lub wzbogacone owocami (na pewno  świetnie smakuje ze śliwkami, na które teraz sezon kwitnie) czy też orzechami. Możliwości jest wiele 😉 I nie ma co patrzeć na to, że niby kalorie, że niezdrowe, że znowu czekolada- przeciez czekoladę robi się z kakaowca, a kakaowiec to roślina, zatem czekolada to warzywo 😉 Także zachęcam do pieczenia!

Po przepis na wilgotne ciasto czekoladowe zapraszam TUTAJ.

ciasto_czekoladowe

… a już niedługo na blogu obiecywany wpis na temat trudów i znojów kuchennego remotnu na własną rękę!

Czekoladowa rozpusta ;)

Nareszcie nadchodzą- spóźnione, ale mam nadzieję, zadowalające Was przepisy z okazji Międzynarodowego Dnia Czekolady, który miał miejsce w minioną sobotę, 12 kwietnia. Jak wspomniałam wcześniej, niestety nie zdążyłam ich opublikować w weekend, niemniej jednak: oto są! 🙂 I, jak przystało na światowe święto, jest i światowo! 😉

Przepisy są dwa: jeden ze znanego nam podwórka, na klasyczne ciasto czekoladowe, jakie większość zapewne z sentymentem wspomina z czasów wczesnej młodości- czyli na murzynka; drugi przepis natomiast pochodzi z książki Gordona Ramsaya „Kuchnie Świata” i jest ukłonem w stronę kuchni amerykańskiej, która wykreowała to cudo- „to cudo”, czyli Mississippi Mud Pie.

Murzynek jaki jest, każdy wie, więc nie będę się nad nim rozwodzić- pysznie kakaowy, wilgotny i łatwy w wykonaniu 🙂 Do samej masy czekoladowej można dodać też powidła śliwkowe, która nadadzą mu pysznego, lekko owocowego aromatu i dodatkowej wilgotności. Ja akurat tym razem zdecydowałam sie na wersję bez konfitury, co nie zmienia faktu, że ciasto wyszło „mokrawe” i pyszniutkie.

Drugi przepis jest zaczerpnięty z książki jednego z moich ulubionych szefów kuchni, a ogólnie stanowi też jeden ze sztandarowych amerykańskich deserów. Jego nazwa nawiązuje do błotnistych brzegów rzeki Mississippi, z którymi ciasto to, dzięki swojej gęsto-wilgotnej konsystencji się kojarzy. Co więcej: ciasto jest prawie bezglutenowe, bo do jego zrobienia nie używa się mąki (istotne info dla zainteresowanych 😉 )- pszenica znajduje się jedynie w ciasteczkowym spodzie, więc można po prostu użyć ciasteczek, które są gluten-free.

Mimo tego, że lista składników i „akcji” w przepisie jest w miarę długa, przygotowanie „Mississippi…” nie jest ani zbyt pracochłonne, ani zbyt drogie; za to efekt- przewspaniały! 🙂 Ciasto prezentuje się przepięknie, bardzo efektownie, masa jest przepysznie czekoladowa, bardzo gęsta i jednocześnie kremowa, niemal rozpływająca sie w ustach. Piekłam je już kilka razy i za każdym z nich znikała cała blaszka 🙂 Bardzo gorąco polecam wypróbowanie!

 

late_choco_day

Po przepis na murzynka zapraszam TUTAJ, a po przepis na Mississippi Mud Pie TUTAJ.